06. Ul. Wileńska/ Wilenska street

Za moich czasów ulica Wileńska to była ulica pisakowa- sam piasek był. Od domku pani Szwajcarowej, aż do magazynów żadnego domu- to było pole sióstr zakonnych. Tam było albo zboże albo kartofle. Pani Szwajcarowa chyba jedyną w Sejnach kozę miała atakującą.

Marycha pięknie meandrowała, bardzo wiele znałam kąpielisk, aż żal że dziś już ich nie ma. Kąpielisko ciągnęło się do Sióstr Zakonnych- taki żółty piaseczek, a drugie było za Strażą Pożarną. Bulwarów jako takich nie było, ale ja rzekę znałam, bo ja ją kochałam. Były ścieżki naturalnie wydeptane i można było sobie wzdłuż rzeki zrobić wycieczkę.

Ze wspomnień mieszkańców Sejn

| English translation – work in progress |

Reklamy